Sprawca ataku w Belfaście przed sądem. Potrzebny był tłumacz
BBC poinformowało w środę, że 30-letni Hadi Alodid usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa. Imigrant uczestniczył w posiedzeniu za pośrednictwem połączenia wideo z policyjnego aresztu.
Afrykanin został zatrzymany po tym, jak w poniedziałek na Kinnaird Avenue w Belfaście rzucił się z nożem na przechodnia, a po zranieniu go usiłował odciąć mu głowę. Na pomoc ruszyli świadkowie zdarzenia, w ostatniej chwili ratując rannemu życie. Niestety ofiara odniosła bardzo poważne obrażenia. (Nagranie pokazujące końcową fazę napaści i interwencję Brytyjczyków opublikowano na platformie X).
Poszkodowany stracił oko. Przebywa w szpitalu w ciężkim stanie
Z informacji przedstawionych na sali sądowej wynika że hospitalizowany Steven Ogilvy, stracił lewe oko. Doznał też poważnego uszkodzenia prawego oka oraz głębokich ran szyi i pleców. Jego stan jest określany jako ciężki.
Obywatel Sudanu Hadi Alodid poczeka na proces w areszcie
Akt oskarżenia wobec agresora jest już gotowy. Jak podaje BBC, prokuratura zarzuca mu usiłowanie zabójstwa, posiadanie niebezpiecznego narzędzia w miejscu publicznym – co na Wyspach jest zakazane – oraz stosowanie gróźb karalnych wobec pracownika brytyjskiej publicznej służby zdrowia.
Podejrzany porozumiewał się w trakcie rozprawy przez tłumacza języka arabskiego i nie ustosunkował się do odczytanych zarzutów. Odmówił także skorzystania z pomocy prawnej. Sudańczyk zasygnalizował chęć ubiegania się o zwolnienie za kaucją, co sędzia odrzucił. Decyzją sądu oskarżony został tymczasowo aresztowany na okres czterech tygodni. Następna rozprawa z jego udziałem została zaplanowana na 8 lipca.
Służby poinformowały wcześniej, że napastnik mieszkał w Wielkiej Brytanii, gdzie uzyskał pozwolenie na pobyt we wrześniu 2023 r. po złożeniu wniosku o azyl. W lutym 2026 r. podróżował autobusem z Dublina do Belfastu. Do stolicy Irlandii przyleciał z Paryża w nieznanym terminie.
Ludzie mają dość masowej migracji. Zamieszki w Wielkiej Brytanii
Atak w Belfaście wywołał falę antyimigranckich zamieszek w Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy żądają zastopowania polityki masowego wpuszczania do kraju cudzoziemców z Afryki i państw muzułmańskich.
W pojedynczych mieszkaniach w Belfaście, w których mieszkają imigranci, wybito szyby. Podpalono też jeden z budynków typu HMO, czyli mieszkania finansowanego przez podatników zamieszkiwanego przez przybyszów, którzy ubiegają się o azyl. Zniszczone zostały też sklepy prowadzone przez imigrantów.
Brytyjczycy wyszli na ulice również w wielu innych miastach w Irlandii, Szkocji i Anglii, w tym w Manchesterze, Liverpoolu czy Southampton – mieście zabójstwa Henrego Novaka. Jak podkreślą niektórzy dziennikarze spoza mainstreamu, ludzie nie wierzą już ani w polityków, ani w policję, bo widzą, że system nie stoi po ich stronie, tylko z całych sił chroni imigrantów.